Do rozwoju potrzebna jest drabina

Rozwój w zakupach.
Temat chwytliwy, obecny na każdej konferencji i w większości postów zakupowych na LinkedIn.
I bardzo dobrze! W dobie mody na kompetencje analityczne i technologiczne oraz sztucznej inteligencji panującej na salonach (również zakupowych), trzeba jasno mówić, czym jest rozwój. Dobrze wiedzieć, jak należy do niego podejść w zależności od stażu, ścieżki kariery, a nawet kategorii zakupowej.
Rozwój kariery to rzecz indywidualna i powinna być dopasowana do każdego zakupowca wg jego własnych predyspozycji i celów, z uwzględnieniem szerszego kontekstu nie tylko zawodowego, ale i prywatnego, a nawet z uwzględnieniem czynników makro.
Nie dziwi więc fakt, że wszelkie mentoringi i coachingi – czyli wsparcie w rozwoju indywidualnym – stają się coraz bardziej popularnym narzędziem do zarządzania własną karierą.
Rozwój to temat ważny i dotyczy każdego zakupowca – zarówno tego, który rozpoczyna przygodę w zakupach, jak i doświadczonego category managera, czy CPO z wieloletnim stażem.
Jest jednak pewien aspekt, który jest wspólny dla wszystkich. I warto od niego zacząć, zanim podejmie się decyzję, w jaką formę rozwoju zainwestować.
Jako firma specjalizująca się w doradztwie zakupowym rekomendujemy, aby wyjść od zmapowania sytuacji zastanej. Od tego rozpoczynamy projekty dla Działów Zakupów naszych Klientów. Od tego też warto zacząć, podejmując się projektu pt. „Zarządzanie własną ścieżką kariery”.
Drogi Zakupowcu, zmapuj swoje kompetencje!
Bez względu na długość i głębokość Twojego doświadczenia i bez względu na moment zawodowy, w którym się znajdujesz – wykonaj poniższe ćwiczenie, żeby rozłożyć na czynniki pierwsze swoją wiedzę o sobie samym.
Mapując jakiś obszar (w tym przypadku kompetencje) często nieświadomie można wpaść w pułapkę mapowania tego, co jest już wiadome. Można niechcący pominąć całą masę informacji, które nie są uświadomione. A być może to właśnie one stanowią o Twoim potencjale, szansach, czy kierunku dalszego rozwoju.
Powiedzenie Sokratesa „wiem, że nic nie wiem” niech będzie Twoim przewodnikiem!
Do podjęcia autorefleksji wykorzystaj drabinę kompetencji. Wypisz, wszystko co na każdym stopniu drabiny przyjdzie Ci do głowy. Przygotuj sobie pusty plik na swoim komputerze, który będziesz nadpisywać kolejnymi odkryciami własnych kompetencji. Dla mózgu najlepiej jest jednak to ćwiczenie przeprowadzić na zwykłej kartce. Pisanie ręczne o wiele bardziej niż stukanie w klawiaturę pobudza mózg. A przecież o to właśnie nam chodzi!
Ale od początku. Czym jest drabina kompetencji?
📌 jest to model opisujący proces uczenia się i pozwalający na samoocenę
📌 inaczej nazywany modelem 4 etapów świadomości kompetencji
📌 powstał w latach 70. XX wieku
📌 stworzony przez Noela Burch’a – amerykańskiego twórcę i teoretyka filmowego
📌 mimo, że nie jest to model naukowy, do dzisiaj jest stosowany jako inspiracja i punkt wyjścia w rozpoznaniu własnych umiejętności
Jak to działa?
Rozwój kompetencji to droga. Droga uczenia się i tym samym droga odkrywania tego co o sobie wiemy, jak również tego, czego sobie nie uświadamiamy. W tym przypadku słuszniejsza jest analogia do wchodzenia po drabinie i schodzenia z niej. Samo wejście na szczyt nie kończy drogi. Rozwój to proces, więc po wejściu trzeba zejść i powtórzyć sekwencję jeszcze raz. I jeszcze raz. I…
Ale od początku.
Wyobraź sobie, że jesteś na początku swojej kariery (w nowej pracy, na nowym stanowisku lub obejmujesz nowy obszar).
Jaki wtedy masz zakres wiedzy na temat swoich możliwości i dopasowania do rzeczywistych wyzwań?
Niewielki!
Masz natomiast ogromne pokłady entuzjazmu i zapału.
Jest to etap tzw. nieświadomej niekompetencji. Mówiąc krótko „NIE WIEM, ŻE NIE WIEM”.
Po czym rozpoznasz, że są pewne kompetencje (być może nawet luki kompetencyjne), o których nie masz pojęcia? Ba! Nie masz nawet motywacji, by się ich nauczyć. Bo jak można mieć motywację do czegoś, co nie pojawia się na radarze? Najlepiej dojść do tego jak po nitce do kłębka. Spójrz na symptomy tego etapu – rozpoznajesz je u siebie?
Wykonując swoją pracę czujesz pełny luz, pewność siebie i brak wątpliwości
Nawet jeśli ktoś mówi Ci, że jakieś zadanie powinno być zrobione inaczej/szybciej, Ty uważasz, że to czyste czepianie się/niedocenianie/zazdrość/inne (wstaw dowolne skojarzenie)
Wykonujesz zadania nie zagłębiając się w instrukcje, procedury. Czyż Twoja intuicja i doświadczenie życiowe nie są wystarczające?
Zdarza Ci się podważać przydatność pewnych umiejętności – wolisz swój „powiew świeżości” w realizacji zadania niż wsłuchanie się w rady innych lub zgłębienie tematu.
To jest etap, który wręcz hamuje, zamiast rozwijać. Tkwisz w samozachwycie, nie nurtują Cię trudne pytania, a przez to nie idziesz do przodu.
Jak ruszyć z miejsca? Mówią, że rozwój wymaga wyjścia ze strefy komfortu. I dobrze mówią! Włącz krytyczne myślenie, zacznij pytać, zmobilizuj się do poznania procedur i instrukcji zastanawiając się nad swoimi umiejętnościami.
I voilà! Oto wkraczasz w bardzo niewygodny, ale turbo rozwojowy etap, który można w skrócie określić „WIEM, ŻE NIE WIEM” (świadoma niekompetencja).
Jak rozpoznać ten etap?
Wykonując zadania czujesz dyskomfort
Masz dużo obaw, towarzyszy Ci stres, a nawet lęk
Wątpisz w siebie
Porównujesz się do innych i odczuwasz rozczarowanie sobą
Nie brzmi przyjemnie, prawda? Ale paradoksalnie to najlepszy moment w rozwoju kompetencji, jaki może Ci się przydarzyć. Więc bój się i działaj! Pod koniec tego etapu docenisz ten moment.
Najważniejsze jest:
Uświadomienie sobie braku konkretnych umiejętności oraz pragnienie, żeby zmienić ten stan
Zdanie sobie sprawy, że zdobycie nowych kompetencji będzie miało dużą wartość
Rozpoczęcie nauki - to warunek przejścia na kolejny szczebel drabiny
KROKI 1 i 2 to etapy rozwoju kompetencji. Służą do uświadomienia sobie luk i opracowania planu na ich pokrycie. To jest moment na stworzenie listy szkoleń, planu samokształcenia, sięgania do literatury branżowej, korzystanie z webinarów etc.
Kolejne kroki to wkraczanie w rozwój talentów osobistych! Co oznacza, że sięganie do kompetencji, w których czujesz się pewnie i masz doświadczenie.
Etap „WIEM, ŻE WIEM” (świadoma kompetencja) to bardzo przyjemny moment w karierze zawodowej. Odczuwasz pewność siebie, swobodę, opanowanie, ale tym razem dlatego, że naprawdę działasz profesjonalnie. Masz motywację do rozwoju i samodyscyplinę. Ufasz sobie, a błędy nie powodują w Tobie paniki – traktujesz je jako lekcje i idziesz pewnie dalej.
Na tym etapie mapowanie kompetencji wydaje się być proste. O sposobach mapowania na etapie świadomej kompetencji napiszemy dokładnie w innym ProfiNews. Tymczasem wypisz wszystko, co umiesz i wiesz. Podziel kartkę na obszary, specjalizacje, grupy zadań i do nich dopisz to co potrafisz. Daj sobie czas. Wracaj do tej listy kilkukrotnie i dopisuj kolejne kompetencje. Jeśli jesteś osobą doświadczoną to najprawdopodobniej tych kompetencji będzie dużo, więc za jednym podejściem może się nie udać zebrać myśli.
Jakie są symptomy tego etapu?
Masz świadomość zdobytej wiedzy
Umiesz wykorzystać ją w praktyce
Początkowo podczas korzystania z nowych umiejętności niezbędna jest mocna koncentracja
Jednak regularne ćwiczenia sprawiają, że wkrótce stosowanie staje się dla Ciebie naturalnie, bez potrzeby skupienia
I tak oto przechodzimy do ostatniego szczebla drabiny kompetencji, który można określić słowami „NIE WIEM, ŻE WIEM” (nieświadoma kompetencja).
To etap, który dotyczy Twojej eksperckości. Masz pewne kompetencje tak zautomatyzowane, że przestajesz je dostrzegać i doceniać. Myślisz sobie „cóż to takiego zrobić ………………………… (tu uzupełnij tym, co przychodzi Ci do głowy, czymś co w Twojej pracy jest dla Ciebie oczywiste i banalne).
Jak rozpoznać, że masz kompetencje ukryte na tym etapie?
Bagatelizujesz
Wcale nie masz poczucia eksperckości i masz poczucie niższości (przecież są eksperci, którzy wiedzą dużo więcej od Ciebie
lub
Wiesz, że jesteś ekspertem, uczysz innych, a sam spoczywasz na laurach i nie szukasz obszarów do rozwoju. Pogłębiasz wiedzę, którą już masz, ale nie sięgasz po nowe obszary. Boisz się lub bagatelizujesz inne dziedziny np. Twoje umiejętności analityczne budzą podziw, ale empatia i rozumienie emocji to dla Ciebie odległa galaktyka. Myślisz sobie „w mojej pracy to nie ma znaczenia, nie potrzebuję tego”.
Jest to etap „mistrzowski”, który ma swoją ciemniejszą stronę - osobom, które dotarły na szczyt drabiny kompetencji może wydawać się, że wiedzą już wszystko, przez co spoczywają na laurach i zamykają się na nowe, czyli cofają.
Teraz jest czas na pracę z samym sobą!
Konieczne jest ciągłe szlifowanie swoich umiejętności. De facto rozwój polega na wchodzeniu po drabinie i schodzeniu z niej. I tak w kółko. Pewne umiejętności masz już opanowane do perfekcji? To schodź na dół i sięgaj po coś nowego, obcego, może nawet bardzo „nie Twojego”.
Na początku była myśl Sokratesa, a klamrą niech będzie cytat W. Shakespear’a: „Głupiec myśli, że jest mądry, ale mądry wie, że jest głupcem.“
Drabina kompetencji jest narzędziem, które nie pozwala dopuścić, żeby to zdanie stało się prawdziwym stwierdzeniem w Twoim przypadku!
Teraz jest czas na Twoją autorefleksję. Na analizę szczebel po szczeblu. Na poszukiwanie obszarów nieuświadomionych, rodzących dyskomfort, jak również jest to czas na docenienie tego, co jest już Twoim zasobem!
Jak mówiła pewna święta „w pracy wewnętrznej wakacji nie ma”. Jak się nie rozwijasz to się zwijasz. Truizm? Sprawdź, jak to jest w Twoim przypadku!
📍 Chcesz zmapować kompetencje swoje lub zespołu?
📍 Zastanawiasz się jak dobrze opracować program rozwojowy?
📍 Potrzebujesz indywidualnego wsparcia w rozwoju?
Zapraszamy do kontaktu!
Intelligence Brief
Więcej analiz, mniej szumu.
Otrzymuj spostrzeżenia dotyczące zakupów, negocjacji i rynków dostawców. Bez spamu.